Zabór pruski w powstaniu styczniowym 1863-64 roku

Zabór pruski w powstaniu styczniowym 1863-64 roku - Hipolit Kończak, Dziennik Bydgoski 1937 r.
"W TRZEMESZNIE
O wybuchu powstania doniósł jako pierwszy i porwał do czynu w Trzemesznie Tomasz Śniegocki, odczytując artykuł Dziennika  Poznańskiego z dnia 26 stycznia 1863, w którym to pisano o wypadkach zaszłych w Warszawie. Na wiadomość o tym ruchu wolnościowym porwała się i młodzież trzemeszeńska do czynu. Komisarzem wojskowym mianowano Szałkowskiego a cywilnym Chodkowskiego. Arsenał urządzono na razie w ogromnym kominie gimnazjum,  dokąd złożono broń wszelkiego rodzaju.Gimnazjum w Trzemesznie, siedlisko nauki i wiedzy, posiadało profesorów prawie samych Polaków. Już w roku 1848 na odgłos haseł wolnościowych zawrzało całe miasto, bez różnicy stanów. Wszystko co było zdatne do noszenia broni, dążyło do szeregów i formujących się oddziałów powstańczych, Goński burmistrz miasta, stawił się do szeregów jako ochotnik. Profesor Tschakert (Niemiec), Molin Piegsa byli dowódcami od kosynierów. Doboszem był gimnazjalista, prymaner Lemież, późniejszy proboszcz w Sadkach pod Nakłem, a Łukasz Kołaciński ze Żnina, wyższy sekundaner prowadził oddział kosynierów. Mittelstaedt z Kujaw był dowódcą pułku kosynierów w sile 1000 ludzi - samych Kujawiaków. Naczelnikiem całej siły zbrojnej, zbierające się w Trzemesznie, był Malczewski z Kruchowa, pułkownik z roku 1831. … Wrzało więc w Trzemesznie jak w ulu. Po mieście uwijali się emisariusze tajnej organizacji rewolucyjnej: Łukaszewski, zwany Jowisz, Iłowiecki z przydomkiem “Alma Viva” (bo nosił pelerynkę hiszpańską na jedno ramię zarzuconą, z podbitką czerwoną), Maryański, Bojarski i inni, werbując ludzi do powstania. Jako kwatermistrz fungowat Zimmermann, syn profesora gimnazjum. Punktem zbornym powstańców był las Miradzki pod Strzelnem. Przybywających  wpisywano do rejestru, uzbrajano w kosę, a biegłych w strzelaniu,  w karabin, zbierano w większe oddziały i “przeprawinno” przez granicę. I gdy pewnego ranka uczniowie klas wyższych opuścili ławy szkolne, by iść walczyć o wolność, opustoszało gimnazjum trzemeszeńskie. To też po kilku dniach rząd pruski zamknął uczelnię, profesorów poprzenosił, a uczniów klas niższych odesłał do domów. Miasto zaś otrzymało załogę pruską, składającą się z piechoty, artylerii i huzarów. Wojsko rozkwaterowano  u obywatelstwa, a artylerię ustawiono na gimnazjalnym placu gimnastycznym, przy szosie ku Gnieznu."


Autor

Nazwa:

Dodaj komentarz