"KOSYNIER" z 1938 roku donosi

Zdążyłem już odwiedzających CZAT przyzwyczaić, że od czasu do czasu zamieszczam na CZAT różne wycinki gazet, które czytane były w okolicy. 
W gazetach z okresu międzywojennego można znaleźć informacje często 
o Trzemesznie i stosunkach w nim panujących na przestrzeni dziejów. 
Dziś chciałbym pokazać wam odrobinę dawnych relacji międzyspołecznych panujących w miasteczku, w którym żyli obok siebie katolicy, Żydzi oraz ewangelicy. Głównym wątkiem niech będą relacje dwóch pierwszych. O żydowskich kupcach w Trzemesznie, a także tych przybywających do Trzemeszna na jarmarki - mówiło się sporo i kwieciście - a z informacji, z którymi się zetknąłem, wynika, że wśród mieszkańców panowała ogólna opinia, by „nie kupować u Żyda". Cóż więc na to mieszkańcy Trzemeszna? Hmmmm, z nami trzemesznianami bywa oczywiście przekornie i z tego, co udało się ustalić, spora część mieszkańców nie ulegała takiej narracji, co za tym idzie, robiła zakupy u kupców żydowskich.  Zanim zacytuję skan z KOSYNIERA z 1938 roku, który znalazłem ostatnio - może w kilku zdaniach warto przytoczyć dwa inne gazetowe cytaty, z gnieźnieńskiego „Lecha”, który 13 lat przed "KOSYNIEREM" w 1925 roku pisał: 
„Trzemeszno. Na jarmark, który odbył się 7 bm. zjechało się bardzo dużo handlarzy towarów łokciowych i krótkich, między któremi wodzili jak zwykle rej żydzi z Kongresówki, wywołując swoim niechlujnym wyglądem i wstrętną żargonową mową u ludzi kulturalnych wzgardę
i poniżenie. Mimo to robili oni świetne interesa, gdyż stragany ich były chwilami oblężone przez kupujących „polaków”.
 "Lech" dwa lata później w 1927 roku wraca do tematyki: 
„W Trzemesznie mamy zaledwie kilku Niemców i żydów, cieszą się oni jednak wielkim mirem wśród miejscowego i okolicznego obywatelstwa. … Miejscowe obywatelstwo, zwłaszcza panie, nie chcąc jawnie w Trzemesznie popierać żydów, jeżdżą do Gniezna i tam załatwiają swe zakupy u żydów, osławiony jest zwłaszcza  jeden skład obuwia pewnego żyda.”. 
Tak więc po krótkim wprowadzeniu przechodzimy do roku 1938 
i naszego informatora lokalnego "KOSYNIER", który opublikował w owym roku list kupców z Trzemeszna zniechęcający do zakupów 
u żydowskich kupców:
 "List do Redakcji. Z kół kupieckich otrzymaliśmy list, który poniżej zamieszczamy. „Swój do swego, po swoje“. „Hasło", które brzmi, przez całą Polskę jak długa i szeroka, nie wszędzie znajduje należyty oddźwięk. Wielu Polaków hasło to lekceważy i bojkotuje. Wiadomo bowiemże mimo pikiet przed składami żydowskimi, są tacy między nami, którzy swój ciężko zapracowany grosz narodowi wybranemu zanoszą. Tak być nie powinno, Hasło "Swój do
swego po swoje" ma jednak szersze znaczenie. Zastanówmy się, 
czy również nie należałoby ustawić w poszczególnych składach pikieciarzy, 
a zwłaszcza u tych panów kupców, którzy nie chcą zrozumieć, że nie tylko bojkotuje 
się sklepy żydowskie, ale równocześnie bojkotować należy towary pochodzenia obcego i zagranicznego przemysłu, który chce wyprzeć nasz rodzinny. Na tym miejscu zaznaczyć trzeba, że nasz polski przemysł nie tylko obcy zastępuje, ale jakościowo go przewyższa.
Ocknij się kupcze-Polaku i Pamiętaj. że stoisz 
i stać musisz na straży polsklego przemysłu! Pamiętaj, że nie wolno zasypiać ani jednej chwili, gdyż Jesteś pionierem polskiego przemysłu! Pamiętaj, że na tobie spoczywa odpowiedzialność za każdą placówkę przemysłu  rodzinnego! Nie wolno ci mówić, 
że "musisz mieć obcy towar, bo klienci takiego żądają". Tak mówić nie wolno. Na to jesteś kupcem-Polakiem, by rugować z handlu 
to wszystko, co nie swoje. Pamiętać nam należy, że na nas zwrócone są oczy mas szerokich i tych, którzy siedzą bez pracy, którym przez popieranie przemysłu polskiego, dajemy pracę i utrzymanie. A ty matko-Polko żądaj wyrobów krajowych, czysto polskich 
i ucz swe dzieci tego samego.
„Polak"." 
Takie to właśnie były relacje. Bytność Żydów w Trzemesznie kończy się wraz z burzliwym okresem II wojny światowej. Jednak do tej tematyki postaram jeszcze na CZAT - Cyfrowe Zbiory Archiwaliów Trzemeszeńskich w przyszłości jeszcze wrócić.

Autor

Nazwa:

Dodaj komentarz