Pochodzenie nazwy miasta Trzemeszna wg. Profesora Lecha Jana Weeisa

Dzięki uprzejmości Pana Profesora Lecha Jana Weissa chcielibyśmy przedstawić Szanownym Czytelnikom pewną hipotezę (jedną z wielu), którą z CZAT-em podzielił się sam zainteresowany w ostatnim czasie. Nazwa naszego miasteczka od wieków budziła wiele dyskusji - ostatnio na ten temat wypowiadał się językoznawca Profesor Jan Miodek w jednym z programów telewizyjnych. Cóż, jak to bywa z legendami, nigdy niczego nie można być pewnym, ale samo zainteresowanie Trzemesznem budzi w nas uznanie i przyjmujemy je z wielką radością!

Miłej lektury :)

Lech Jan Weiss

Starszy brat Trzemeszna
Jeszcze o pochodzeniu nazwy miasta.

Onego czasu, w epoce „Radosnych Maluchów” wybraliśmy się z Żoną na turystyczną
wycieczkę do Słonecznej Italii. Otrzymaliśmy właśnie – zgodnie z kolejką – za uciułane na
książeczce PKO pieniądze, wspaniały samochód „Polski Fiat 126p”, któremu niewątpliwie
przysługiwał tytuł „GRAN TURISMO”. Po dokładnym zwiedzeniu Półwyspu Apenińskiego
mieliśmy zamiar odwiedzić jeszcze Szwajcarię i przejechać uroczą trasą wzdłuż Renu.
Włochy opuszczaliśmy więc przez Mediolan, Miasto Como i dalej na północ nad jeziorem o
tej samej nazwie. Jezioro to leży w Alpach, ma ponad 50 kilometrów długości, jest 410
metrów głębokie, a od strony północnej góry pokrywa odwieczny lodowiec. Okolica jest
niezmiernie malownicza.
Jadąc drogą nad samym brzegiem jeziora przejeżdżaliśmy przez urocze miasteczko o
bardzo znajomej nazwie: nazywa się Tremezzo. Byliśmy pod wrażeniem, lecz poczuliśmy
się swojsko. Pod Trzemesznem też są góry, na przykład na „Piekiełku”. Jak pamiętam sprzed
wojny, było tam nawet jeziorko zwane Piekiełkiem, którego głębokość sięgała ponoć aż do
piekła.
Uderzyła mnie myśl, że nosząc tak podobną nazwę – nasze Trzemeszno nazywa się po
niemiecku Tremessen, a po łacinie Tremesso, musi z tym włoskim mieć coś wspólnego.
Włoskie Tremezzo ma historię sięgającą starożytności. Z uwagi na przepiękne widoki i
bardzo zdrowy klimat już starożytni Rzymianie mieli tu swoje letnie wille. W naszych
czasach swoją letnią rezydencję miał też kanclerz Niemiec, Konrad Adenauer. Nazwa
miasteczka wywodzi się z języka włoskiego, a mianowicie „tre” znaczy „trzy”, a „mezzo”
oznacza środek albo połowa. Gdyby przyłożyć na mapie miarkę od miasta Como do Colico,
to w samym środku wypadnie Tremezzo. Nazwę tę można więc tłumaczyć „trzy – połowa”
albo lepiej „W pośrodku trzecie”. Nie jest wykluczone, że w starożytności miejscowość
nazywała się Tremesso czyli identycznie jak nasze. Możliwe jest też, że nazwa pochodzi od
łacińskiego tremesco, co oznacza zadrżeć, lękać się, co w czasach częstych wojen i napadów
mogło mieć uzasadnienie.
Nas interesuje jednak pochodzenie nazwy naszego miasta Trzemeszna. Otóż w książce
„Polska, jej dzieje i kultura”, Trzaska, Ewert i Michalski, W-wa, 1927, napisano:
1. „Św. Wojciech (Sławnikowicz) przybywa na dwór Chrobrego (w Gnieźnie) w 996
roku. W Trzemesznie lub w Łęczycy założył klasztor benedyktyński i w początku
997 roku udał się w towarzystwie brata Gaudentego – Radzima w podróż misyjną.
(…) Zamordowany 25. kwietnia 997 roku".
2. Pastor z Trzemeszna pan F. Jonat w swojej książce: „Geschichte des Deutschtums in
Trzemeszno (Tremessen) und Umgebung” , Poznań 1939, Verlag: Historisches
Gesellschaft fuer Polen, na str 7. pisze (w moim tłumaczeniu): „Według pewnej
legendy on (Mieszko) zaraz potem (po chrzcie Polski) założył w Trzemesznie
klasztor, wokół którego późniejsze miasto wyrosło. Według innej legendy
założycielem klasztoru jest Adalbert z Pragi… . Faktem jednak jest, że już w 997
roku istniał trzemeszeński klasztor. Kiedy bowiem Adalbert 22. kwietnia 997 roku
pod Tenkitami między Fischhausen i Pillau poniósł śmierć męczeńską, syn Mieszka,
Bolesław Chrobry, wykupił zwłoki za równoważną ilość złota, ponieważ zabity był
przyjacielem cesarza Niemieckiego. Ciało pochowano pierwotnie w
Trzemeszeńskim klasztorze, ponieważ Katedra Gnieźnieńska znajdowała się
dopiero w budowie”.
3. Na tablicy umieszczonej w kościele w Trzemesznie widnieje notatka: „Pierwsi
mnisi – Benedyktyni - zostali sprowadzeni przez Bolesława Chrobrego.
Potwierdzeniem tej wiadomości jest informacja w zakończeniu „Vita prior St
Adalberti” z Monte Cassino, w której napisano, że to uczniowie, a więc zakonni
bracia św. Wojciecha pochowali ciało”. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że ci
bracia, czy uczniowie, przybyli do Trzemeszna z Monte Cassino, a pochodzili z
Włoch. Może któryś z nich pochodził z miejscowości Tremezzo i nazwę
miejscowości swojego urodzenia nadał miejscu swojej misyjnej pracy? Jest to
praktyka często przez emigrantów stosowana.
4. W książeczce pt. „Trzemeszno – Mogilno – Strzelno”, Krajowa Agencja
Wydawnicza, Gdańsk 1980, M. A. Grabiszewski pisze: „ W końcu X. wieku
założono w Trzemesznie jeden z najstarszych w Polsce zakonów Benedyktynów
osadzonych przez św. Wojciecha. Niektóre źródła podają, że klasztor był w ogóle
pierwszym tego typu obiektem na ziemiach polskich”.
Istnieją też inne hipotezy na temat pochodzenia nazwy miasta Trzemeszna.

1. Może pochodzić od słowa „trzem”, które oznacza salę, sień, wieżę (A. Brueckner,
Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 1927). Słowa tego używa
Gołubiew w powieści: „Bolesław Chrobry”,
2. Ten sam prof. Brueckner wyjaśnia słowo „trzemcha”, od którego prof. Miodek
wywodzi nazwę Trzemeszno,
3. Przed wojną słyszałem, że nazwa trzemeszno wywodzi się od „trzeć” czyli tarcia,
jakie wywoływał przesuwający się po naszym terenie lodowiec,
4. Wreszcie łacińskie słowo „tremo” oznacza „drżę”(może ze strachu). Tereny wokół
Trzemeszna były podobno w odległych epokach wulkaniczne. Ziemia więc drżała stąd
nazwa.
W tych dawnych epokach nie było z pewnością ludzi na naszych obszarach, a może
nawet nigdzie na Ziemi. Hipoteza jest więc mało prawdopodobna. W epoce
lodowcowej żył może tutaj Homo Neandertale, lecz wątpliwe, by stąd miała
pochodzić nazwa miasta. Bardziej prawdopodobne wydaje się pochodzenie nazwy
miasta od słowa „trzem”, który mógł oznaczać świątynię czy kościół tu zbudowany. Równie, a może nawet bardziej prawdopodobne jest przeniesienie nazwy rodzinnej miejscowości przez mnicha, który przybył  z dalekiej i słonecznej Italii i tęskniąc do niej utworzył sobie tu na miejscu namiastkę swojej ojczyzny.

Ilustracje:

1.  Widok z jeziora na Tremezzo
2.  Wjazd do Trremezzo
3.  Nasza willa nad Como
4.  Widok na Como – Tremezzo po lewej stronie
5.  Wspinamy się coraz wyżej
6.  Na przełęczy
7.  Maluchem wysoko w Alpach


Autor

Nazwa: Marceli Konieczny

Dodaj komentarz